Nowe prace w galerii :)

Ostatnio postanowiłam spróbować malarstwa olejnego. Wiem, że to dziwne, że dopiero teraz, ale jakoś tak wyszło. Na początek dwie niewielkie prace na próbę (format A4)…
Dopiero zapoznaję się z tą techniką, ale mogę stwierdzić, że zdecydowanie mniej wygodne są oleje od farb wodnych w samym nakładaniu, myciu pędzli itp., za to dla tych co lubią malować długo wykonując niezliczone poprawki są idealne. Niestety nie należę do tych osób, lubię malować szybko i ekspresyjnie (co nie zawsze widać hehe)… Tak więc nie jestem na razie zachwycona olejami, chociaż rzeczywiście dają fajną fakturę i możliwości są ogromne… hmmm… Może jakby znaleźć coś co przyspiesza schnięcie…

Oto obrazki:


Opublikowano Sztuka | 5 komentarzy

Niefizyczne spotkania

Miałam ostatnio dość ciekawe spotkania we śnie.

Raz we śnie pojawiłam się na sali, w której było spotkanie z pewnym człowiekiem. Emanował silną energią, która łaskotała mnie na całym ciele i silnie mrowiło mnie w tzw. 3 oku. Mówił coś „ustnie” ale jednocześnie kontaktował się z nami z umysłu w umysł. Pomagał w oczyszczaniu. W efekcie uaktywniły się moje wzorce i całe obciążenie związane z obozem koncentracyjnym. Padłam na ziemię odczuwając piekielny ból w plecach, upodlenie i zniszczenie psychiczne – czołgałam się jak zwierze. Przetoczyło się to po mnie i puściło, wyładowało się. Działo się to oczywiście pod czujnym okiem tamtego mężczyzny. Nie mogłam się do końca zdystansować do tego doświadczenia – było zbyt nieoczekiwane i traumatyczne. Ale już obok pojawił się inny osobnik z widowni z którym łączyły mnie w jakimś innym życiu relacje sado-masochistyczne. Chciał je oczyścić, moje wzorce już były nieaktywne, ale zrobiłam to dla niego i bez emocji wcieliłam się na chwilę w sadystyczną kochankę, a on w moją seksualną ofiarę.
Opuściłam go i poszukałam prowadzącego przestraszona siłą mojego wzorca „obozowego”. Powiedział, że to właśnie było oczyszczenie i ten ból, który czułam „fizycznie” i psychicznie był tego częścią…

Dziś w nocy odwiedził mnie również niefizyczny przyjaciel. Biła od niego mądrość, zrozumienie – była to przyjacielska rozmowa (trochę inna niż fizyczna, bo nasze umysły/światy kontaktowały się, gdy chciałam coś zobrazować to pojawiały się wizualne myślokształty), było też przypomnienie medytacji… Nie potrafiłabym powiedzieć jak wyglądał – nie wiem też czy ja miałam jakiś wygląd, było to raczej doświadczenie umysłu.

Opublikowano Poza ciałem | Otagowano , , | 7 komentarzy

Przeprowadzka

Strona w ostatnich dniach została przeniesiona na inny serwer. Niestety trochę wolniej to szło niż mi się wydawało, więc ostatni wpis trafił jednak na stary serwer i w wyniku trwającej przeprowadzki przepadł razem z cennymi komentarzami… Nie mamy już dostępu do starego hostingu, więc nic się nie da odzyskać. A szkoda!

A karawana idzie dalej :) .

Wczoraj doświadczyłam pobudzenia świadomości na poziomie ciała energetycznego. Nie bez powodu – natłok tego, co dla mnie niekorzystne na tym poziomie był na tyle duży, że musiałam już coś z tym zrobić. Po zrobieniu porządku i wywaleniu komputera odczuwałam swoją energię/ siłę życiową i zanieczyszczenie związane z uwikłaniem w światowe sprawy. Nie był to jakiś proces intelektualny, tylko czysto energetyczne poza mentalne doznanie oblepienia, zaklejenia, ograniczenia świadomości i oczyszczania w odruchu buntu i obrzydzenia. Tak – właśnie obrzydzenia.
Potem zasnęłam i spałam tak dobrze jak już dawno nie spałam mając mnóstwo wyrazistych snów.

Nie ma co -samsaryczne zanieczyszczenia energetyczne są wstrętne!

PS. Udało się jednak odratować poprzedni wpis i komentarze, ale bez metadanych, więc zniknęły z listy…

Opublikowano Techniczne | 2 komentarzy

Rozmowa Milarepy z demonem Drangsinmo (pieśń)

Mistrzu, buddo w postaci człowieka,
tłumaczu o imieniu trudnym do wymówienia,
przed Tobą, łaskawy ojcze, skłaniam się !

Nie jestem co prawda wedyjskim pieśniarzem,
lecz ty, demonico, mówisz:
zaśpiewaj pieśń, zaśpiewaj pieśń!
Dlatego śpiewam te wiersze o naturze rzeczy.
Czytaj dalej

Opublikowano Dharma | Otagowano , | Skomentuj

Nowe prace w galerii!!!

Oto nowe prace namalowane w zeszły weekend. Tym razem trochę „martwej” natury :) .


Opublikowano Sztuka | 2 komentarzy

Wpływy astralne

Musisz najpierw definitywnie wyzwolić się z dialektyki światła i cienia


Wcale nie tak łatwo odciąć się od mojej astralnej przeszłości jak mi się wydawało. Chociaż schronienie buddyjskie faktycznie zniechęciło grupkę kręcących się przy mnie „astralnych” bytów niefizycznych (przez kilka dni po schronieniu próbowali mnie „przekonać”, odpuścili dopiero po kategorycznym wyrażeniu woli) i rzeczywiście generalnie chroni mnie przed wpływami istot zamieszkujących niższe sfery niefizycznej egzystencji okołoziemskiej, to jednak czasami coś się przydarzy. Ostatni tydzień miałam duże problemy typowo energetyczne – osłabienie, silne zawężenie świadomości, senność i w brzuchu brak przepływu energii prowadzący niemal do strajku wewnętrznych organów. Można by to przypisać jakiejś chorobie ale w nocy odzyskałam świadomość na poziomie eterycznym i cały „sen” polegał na odpychaniu czegoś, co do mnie przywarło o kształcie nieokreślonym, ale dające się dotknąć. Widocznie wysiłki te nie doprowadziły do niczego bo 2 noce później akcja powtórzyła się. Wszystko było tak samo, z tym że to coś przyklejone było z prawej strony ciała. Najpierw wyciągnęłam jakiś kawał przeszkadzającego energokształtu z prawego ucha a potem znów zaczęłam zmagać się z dużym gęstym kształtem który jak magnes ciągle wracał. Oczywiście spróbowałam go przy okazji wyzwolić, ale z powodu braku dostępu do wyższej świadomości postanowiłam poprosić Buddę Amitabę lub jakiegoś bodhisattwę. O dziwo kształt zareagował dość gwałtownie na ten mój zamiar – odskoczył sam jakby się wystraszył. Zwróciłam się do Buddy Amitaby i Białej Tary i zrobiło się fajnie, więc sobie z przyjemnością zasnęłam.

Od rana dnia następnego nastąpiła (i trwa nadal) duża zmiana w samopoczuciu, świadomości, zaczęły mnie bombardować przeróżne wrażenia, zapachy kolory, energie, koncepcje, jakbym wyszła z ciemnego namiotu na słoneczną łąkę – wróciła energia, inspiracja i generalnie życie…

Dziwi mnie, że jakiś kształt energetyczny mógł tak wpłynąć na mnie… Gdyby to były jakieś senne eteryczne majaki, myślokształty nie miałoby to takiego wpływu na moje funkcjonowanie w ciągu następnego i kolejnych dni.

Opublikowano Poza ciałem | 7 komentarzy

Noc Muzeów i Grupa Twożywo

W Noc Muzeów wybrałam się m.in. do Zachęty, gdzie miałam przyjemność spotkać się z projektem „Historie ucha” i zachwycić się Grupą Twożywo :) .

Oto próbka:

Jednostajność zjada


Czytaj dalej

Opublikowano Sztuka | Otagowano , | Skomentuj

Milarepa – cytaty

Milarepa

„Żyć i umrzeć bez żalu – oto moja jedyna religia.”

„Nie siedź w domu, nie idź do lasu, lecz rozpoznawaj umysł gdziekolwiek jesteś. Gdy ktoś przebywa w całkowitym, doskonałym oświeceniu, gdzie jest samsara, a gdzie jest nirwana?”

„Dzięki medytacji osiągnąłem pełne przebudzenie – wtedy przedmiot medytacji, sama medytacja i medytujący stapiają się w jedno tak, że teraz nie wiem już jak medytować.

„Gdy powróci się do pierwotnego stanu umysłu, wszelkie złudne myśli rozpuszczają się same z siebie w królestwie ostatecznej rzeczywistości. Nie można już znaleźć tego, który powoduje cierpienie i tego, który cierpi. Najbardziej wyczerpujące studiowanie Sutr nie nauczy nas więcej, niż to.”

” Czy chodzisz, siedzisz czy też śpisz, zawsze spoglądaj w swój umysł, nieustannie i bez przerwy. Jest to ćwiczenie warte wysiłku.”

„Pierwotna Świadomość istnieje i przenika wszystkie czujące istoty.
Pierwotna Świadomość nie ma źródła.
Wejścia do niej nie da się w żaden sposób zablokować.
Nie można ukazać jej za pomocą analogii.
Nie sposób jej wypowiedzieć słowami ani przedstawić za pomocą żadnej sofistyki.
Nie należy jej próbować wytworzyć.
Pozostaw ją zrelaksowaną w sferze naturalnego stanu.”
Czytaj dalej

Opublikowano Dharma | Otagowano | 7 komentarzy

Nowe prace w galerii

Dziś przeżyłam małe olśnienie malarskie… Robiąc w zasadzie coś innego dotarło do mnie jaki błąd robię próbując określić formę… Zajmując się fragmentem tracę całość z oczu… Niby nic wielkiego, a jednak wiele rysunków zepsułam w ten sposób… Na razie wrzucam prace z ostatnich 2 tygodni:




Opublikowano Sztuka | Otagowano , | 2 komentarzy

Nightwish „Sleeping Sun”

Słuchałam dziś tego w słuchawkach – super muza!!!

Opublikowano Inne | Otagowano | 3 komentarzy