Nienazwane
Nienazwane to obszar istnienia, który umyka wszelkim określeniom. To czysta, totalna świadomość - nasza prawdziwa natura. Witam na blogu Conchity! Opisuję tu moją ścieżkę w nienazwane.Kategorie
- Blog (2)
- Dharma (16)
- Eksperymenty (3)
- Inne (5)
- Inspiracje (8)
- Medytacja (20)
- Podróże mentalne (1)
- Poezja (6)
- Poza ciałem (49)
- Refleksje (50)
- Sny (13)
- świadomość (11)
- Sztuka (18)
- Techniczne (5)
- Wspólna (2)
- Zdarzenia w ŚF (6)
Z Galerii
Ostatnie komentarze
Herbina: Swietny tekst, czytam go juz ktorys raz z kolei i za kazdym razem jestem pod wrazeniem. Najbardziej podoba...
Zbyszek: Cos mi nie pasuje w takich tekstach. osobiscie wole zycie pelne dynamiki i ruchu, ucze sie wtedy wiecej i...
Zbyszek: He, ciekawe z tym nie wiem. Cwiczylem z niefizyczniakiem utrzymywanie nie wiem i patrzalem co sie dzieje,...
Anula: Tak, czy nie… Gdy rozpoznane zostało źródło, cała reszta to zabawa. Cokolwiek sie nie dzieje. Ja, Ty,...
Conchita: em555: puste koncepcje
, a jednak człowiek wkręca się
. Wydaje mi się, że ego to nasze nierozpoznanie,...em555: Z ego jest tak: albo ty bawisz sie swoim ego, albo ono bawi sie toba… ty czyli kto? toba czyli kim? Czy...
Anula: Ego łatwo przecenić ale i łatwo nie docenić. Ot przydatne narzędzie w naszym świecie. Ulga rozpuszczenia ego z...
Zbyszek: Latwo widac czym jest ego, gdy sie odetnie od ciala mnetalnego z cala jego zawartoscia. Wtedy traci sie to...
man: Rzeczywiście zapoznając się powierzchownie z nauczaniem, można czasem odnieść wrażenie, że droga dharmy wiedzie...
Conchita: Skąd ten pomysł? Mam wrażenie, że przypisujesz ego duże znaczenie, jakby rozpracowanie ego było odcięciem...
Buddyzm
- Archiwa Berzina
- Awakening the Buddha in us
- Benchen Monastery Community
- BuddhaNet
- Buddhism Now
- Buddhist Library
- Chronicles of Chogyam Trungpa Rinpocze
- Cyber Sangha
- Dharma
- Digital Library & Museum of Buddhist Studies
- E-budda
- Gentle Voice
- Karma Kamtzang
- Lama Yeshe Wisdom Archive
- Mahajana
- Mahajana i tantra
- Quiet Mountain
- Rainbow Body
- Sasana
- Shantideva
- The Tibetan Buddhist Resource Center
- Thrangu Rinpocze
- Thubten Chodron – Lamrim
- Tradycja Gelug
- Tsem Tulku Rinpoche
- Website of Buddhist Yogi C. M. Chen
- Zen
Czytelnia
Sztuka
Warto tu zajrzeć
- Adyashanti
- Afertacja – Anula
- Afterlife Knowledge – Bruce Moen
- Ciałka – Zbyszek
- Dwa osły
- Eckhart Tolle
- Explorers – Focus X
- Foljał
- Lamir z B(l)ogiem
- Mangala – Anna Atras
- MrKriss blog
- NDE – Przeżycia z pogranicza śmierci (relacje)
- Ninjai
- Obeart – blog Dreamera
- Przeżycia i myśli przeróżne – Cherubinka-Herbinka
- Pytania Telemacha
- Śnienie – blog Śniącego
- Świat Ducha
- The linked – Asystent
- The Peaceful Warrior’s Way – Dan Millman
- Z drogi – Kronopio
Archiwa
- Kwiecień 2012 (3)
- Marzec 2012 (3)
- Luty 2012 (1)
- Styczeń 2012 (4)
- Grudzień 2011 (2)
- Październik 2011 (2)
- Wrzesień 2011 (1)
- Sierpień 2011 (4)
- Lipiec 2011 (3)
- Czerwiec 2011 (3)
- Maj 2011 (5)
- Kwiecień 2011 (3)
- Marzec 2011 (5)
- Luty 2011 (3)
- Styczeń 2011 (3)
- Grudzień 2010 (2)
- Wrzesień 2010 (1)
- Sierpień 2010 (3)
- Lipiec 2010 (2)
- Czerwiec 2010 (1)
- Kwiecień 2010 (1)
- Marzec 2010 (2)
- Luty 2010 (1)
- Styczeń 2010 (2)
- Listopad 2009 (1)
- Październik 2009 (5)
- Wrzesień 2009 (2)
- Lipiec 2009 (1)
- Czerwiec 2009 (5)
- Maj 2009 (2)
- Kwiecień 2009 (6)
- Marzec 2009 (8)
- Luty 2009 (6)
- Styczeń 2009 (5)
- Grudzień 2008 (3)
- Listopad 2008 (7)
- Październik 2008 (10)
- Wrzesień 2008 (11)
- Sierpień 2008 (4)
- Lipiec 2008 (3)
- Czerwiec 2008 (12)
- Maj 2008 (5)
- Kwiecień 2008 (6)
- Marzec 2008 (3)
- Luty 2008 (5)
Tagi
Adyashanti anioły bodhicitta bodhisattwa Buddyzm Dalajlama deklaracja urzeczywistnienia Dudjom Rinpoche Dudziom Rinpocze dusza Dzogczen jaźń kotki koty koty do oddania LD Mahamudra Milarepa mnich tybetański MTJ młode kotki natura umysłu obe oddam kota oobe opętania oświecenie Padmasambhava Pieśń Mahamudry Pieśń Wadżry podróże niefizyczne podróże poza ciałem przebudzenie przepływ świadomości przyjmę kota pustka radość istnienia tańcząca pustka Tybet umysł urzeczywistnienie WJ XVI GYALWA KARMAPA świadome sny świadomośćMoje Konto
Naturalna świadomość
Naturalność
płynie bez ograniczeń
Wyrażam się w teraz
bez ukrytych celów
Radosna świadomość
wolna od konceptów
poza przyciąganiem i odpychaniem
Wolna przestrzeń
otwierająca się
na doświadczenie…
Opublikowano Poezja, świadomość, Zdarzenia w ŚF
2 komentarzy
Oobe po buddyjsku czyli pewna historia karmiczna :)
Przed kursem z Czcigodnym Tengą Rinpocze miałam ciekawe doświadczenie poza ciałem. Klasyczne oobe z wibracjami i prądzikiem. Na początku brakowało mi trochę „męskiej” energii, więc pojawił się obraz mojego mżonka i objęłam go i jego energia wtopiła się we mnie (dosłownie rozpuścił się we mnie).
Pokazana mi była historia jednej relacji karmicznej.
Pierwsza odsłona:
Wychodzę z domu wieczorem i zostałam zaatakowana przez agresywnego typa i zamordowana. Typ był agresywny ogólnie, wobec wszystkich, bo wierzył w prawo siły i w ten sposób organizował sobie przestrzeń społeczną: ukazując swoją siłę i dominację. Nie było w tym nic osobistego. Całe zdarzenie było niejako przypadkowe – takie siły dominowały wówczas i łatwo było zginąć.
Druga odsłona – inne życie:
Wychodzę wieczorem i jest pusto, odczuwam nieokreślony lęk. Na wszelki wypadek mam w kieszeni nóż, gdyby coś mi się miało stać. Ja i agresor przyciągamy się. Poprzednie zdarzenie miało tak duży ładunek emocjonalny (mój strach), że powstała więź karmiczna. Faktycznie, gość został przyciągnięty do mnie a u mnie nastąpiła erupcja niekontrolowanego strachu, nie czekając na spodziewany atak wyciągam nóż i zabijam gościa.
Trzecia odsłona – inne życie:
Spotykamy się z agresorem. On na mój widok dostaje furii i atakuje mnie – skutecznie – znów tracę życie.
Czwarta odsłona:
Znów przyciągamy się z agresorem, tym razem rozumiem już, że musi być jakieś inne rozwiązanie niż strach i agresja, mam już początki współczucia. Niestety jeszcze za małe i nie udaje się powstrzymać agresji – znów ginę. Co gorsza członek mojej rodziny organizuje zemstę i wchodzi w związek karmiczny silniejszy od mojego. Moja karma już jest słaba, bo nie winię agresora tylko szukam rozwiązania.
Ostatnia odsłona:
Spotykamy się kolejny raz. Tym razem agresor wcielił się w towarzyską kobietę, niezbyt ładną i zbiera owoce swojej karmy. Przeszedł przemianę duchową i zrozumiał, że wybaczenie jest jedynym rozwiązaniem. Podchodzi do mnie (jeśt świadomy naszej relacji karmicznej, mam wrażenie że dzieje się to poza ciałem, nie w normalnym życiu) i przytula, przeprasza, ja też, chociaż nie mogę pozbyć się lekkiego lęku. Potem odchodzi szukać członka mojej rodziny, bo tam w tej chwili jest cały ciężar karmy, splątanych ciężkich emocji…
Wracam do ciała…
Pieśń Wadżry XVI Karmapy /fragm./

Pierwotny, naturalny stan jest promieniująco przejrzysty,
ale nie rozluźniając się w tym wszystko przenikającym stanie,
jakże pomieszany się stałem, badając me rozproszone myśli!
Myśląc o tym, wspominam z tęsknotą Karma Kagyu.
~
To jest wyjście „poza”,
Na istniejącej samej z siebie
podstawie wglądu-pustki.
Ten zwyczajny umysł Teraz
Wolny jest od umysłowej aktywności
narodzin lub wyzwolenia.
Choć jego ustawicznej manifestacji
Nie sposób jest zbadać jako jakiegokolwiek zewnętrznego przedmiotu,
samsara i nirwana przejawiają się jednocześnie.
Oto wolna od wysiłku ścieżka, wspaniała Wielka Pieczęć.
Stajemy ciągle od nowa twarzą w twarz z podstawowym,
istniejącym przez samego siebie wglądem.
W ten sposób powstaje mistrzostwo na drogach samsary i nirwany,
a pomieszane przejawianie się trzech sfer znika w przestrzeni.
~
Osiąga się istniejące same z siebie trzy ciała;
Zatem, dlaczego miałoby się jeszcze pragnąć przyszłych rezultatów?
Oto szczególna nauka Kagyupów;
Pomyślawszy o tym, podążam szlakiem przodków.
__________________
Ten fragment podoba mi się najbardziej. Całość można przeczytać tutaj
PIEŚŃ WADŻRY
PIEŚŃ WADŻRY
Niezrodzona,
A jednak nieprzerwanie trwająca
Ani przychodząca ani odchodząca, wszechobecna,
Najwyższa Dharma,
Niezmienna przestrzeń, poza definicjami,
Spontaniczna, samowyzwalająca (się )
Doskonały stan bez żadnych przeszkód,
Istniejący od samego początku,
Samostworzony, nieumiejscowiony,
Bez niczego negatywnego, co można byłoby odrzucić,
Bez niczego pozytywnego, co można by przyjąć,
Nieskończony bezmiar, wszechprzenikający,
Ogromny i bezgraniczny, bez więzów
Gdzie nic nawet nie trzeba rozpuszczać
Ani od niczego nie trzeba się wyzwalać.
Obecny poza Przestrzenią i Czasem,
Istniejący od początku,
Olbrzymi wymiar wewnętrznej przestrzeni,
Promieniowanie przejrzystości jest jak słońce i księżyc,
Samodoskonały,
Tak niezniszczalny jak Wadżra,
Tak nieporuszony jak góra,
Tak czysty jak lotos,
Silny jak lew,
Nieporównywalna błogość
Poza wszelkimi ograniczeniami;
Oświecenie,
Zrównoważenie,
Szczyt Dharmy,
Światło wszechświata,
Doskonałe od samego początku.
___________
Demony umysłu
Dla poszukujących prawdy przedstawię tekst o demonach umysłu napisany przez Maczig Labdron. Szczególnie ciekawa jest czwarta grupa demonów:
Czwartą grupę demonów, moje dziecko, są demony podmiotowości. Korzenie wszystkich pozostałych demonów spotykają się w podmiotowości, tak więc rzeczą o najwyższej doniosłości jest odcięcie ich u źródła.
Ta podmiotowość jest również zwana wiarą w ego. Wiara w ego jest korzeniem wszelkiego zła i przyczyną wszystkich błędów w życiu. Odkąd zaczynamy uważać za ego to, co nie jest ego, umysł staje się emocjonalnie niestabilny. To, co nazywamy podmiotowością, oznacza, że wszystko, co się pojawia, pozytywne czy negatywne, uznaje się za coś realnego i lgnie do tego. Jednak zarówno ten przedmiot (który został wciągnięty na pole podmiotu), jak i ten podmiot (który wciąga na swoje pole przedmiot), razem ze wszystkimi bytami tego zjawiskowego świata, wewnątrz i na zewnątrz, które uważamy za „ja” i „moje” – dla tych o wyższym zrozumieniu są niczym.
Pozbądź się wszystkich tych demonów, które uniemożliwiają ci osiągnięcie wyzwolenia, całego tego lgnięcia do zjawisk jako prawdziwych. Kiedy nie ma już podmiotu, który podąża za doświadczeniem, pozytywnym czy negatywnym, i kiedy rozpuszczą się wszystkie fikcyjne osądy mentalne widzenia i pragnienia, znika wszystko, co miało coś wspólnego z postulatami umysłu.
Teraz możesz coś zrozumieć ze zniszczenia tego lgnięcia do ego. Musisz zablokować nieograniczony wypływ emocji i uwolnić się od wewnętrznych i zewnętrznych przywiązań. Musisz wyraźnie rozpoznać, że w rzeczywistości nie ma przywiązania do niczego w ogóle. Kiedy powstrzymasz lgnięcie do zjawisk jako czegoś ontologicznie rzeczywistego, ujrzysz, że ostateczna natura prawdy jest tak samo nieistniejąca jak rozległe i puste jest niebo. Wówczas zniszczysz demony podmiotowości, a wraz z nimi wszystkie demony powstałe z braku stabilności emocjonalnej.
Mówiąc wprost, jeśli ego jest czymś rzeczywistym, wtedy demony również istnieją. Jeśli takie ego nie istnieje, wówczas demony również nie istnieją. A wtedy dla nieistniejącego ego nie będzie żadnych przeszkód. Strach nie istnieje, dygotanie od stóp do głów nie istnieje.
Wrodzona świadomość jest wolna od wszelkich ograniczeń. Poszerzając swoją świadomość na wszystko, co może być poznane, zasmakujesz wyzwolenia od czterech rodzajów demonów.
Całość do poczytania tutaj: http://www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=246
Tekst uderza w materialistyczne dualistyczne postrzeganie siebie w oddzieleniu od innych i od postrzeganych zjawisk.
Opublikowano Dharma
7 komentarzy